Tadeusz Słobodzianek

GENIUSZ

10 CZERWCA 2024  | Opera Krakowska  100 min

Gramy tylko jedno przedstawienie!

KUP BILET
KUP BILET

Scenografia

Natalia Kitamikado

Reżyseria

Jerzy Stuhr

Kostiumy

Małgorzata Domańska

Obsada

Jerzy Stuhr

Jacek Braciak

Łukasz Garlicki

Paweł Ciołkosz

Premiera

22 LUTEGO 2024

O przedstawieniu

Dramatyczne zderzenie dwóch postaci niezwykłego kalibru: Józefa Stalina i Konstantina Stanisławskiego. Pierwszy to tyran i jeden z największych zbrodniarzy w historii, ale też teatralny koneser i gorliwy widz. Drugi – bodaj największy kreator teatralny współczesności, ojciec nowoczesnego teatru, twórca „Metody” – systemu reguł gry aktorskiej, po dziś dzień (choć w różnych odmianach) uważanego za kanoniczny.

„Geniusz” to polska prapremiera najnowszego dramatu Tadeusza Słobodzianka, autora tak głośnych sztuk, jak m.in. „Obywatel Pekosiewicz”, „Prorok Ilja”, „Sen pluskwy” czy „Nasza klasa”, którą wystawiono już kilkadziesiąt razy na całym świecie.

W roli Stalina – Jacek Braciak, w roli Stanisławskiego – Jerzy Stuhr, który po ponad półwieczu wspaniałej kariery aktorskiej i pedagogicznej tę rolę i spektakl traktuje jak swoiste podsumowanie.

Opinie autorów i krytyków

"Ten dramat nie jest nawet o terrorze, ani o różnych przewagach. On jest o czystej władzy. Na scenie jako Stanisławski muszę się przed Stalinem upokorzyć, a nie chciałbym. Jestem wielkim artystą, jestem wolnym artystą, ale za chwilę muszę się wstawić za moimi kolegami" - tłumaczył Jerzy Stuhr. Dodał, że "bardzo lubi postaci, które wiedzą, że się upokarzają w imię czegoś". "Pan Słobodzianek, którego znam lata całe, bardzo dobrze to opisał" - ocenił reżyser i odtwórca roli Stanisławskiego.
Grzegorz Janikowski
Jacek Braciak zwrócił uwagę, że Stalin był człowiekiem niezwykle inteligentnym. "Nie używał tylko terroru. Chciał ludzi zjednywać, oszukiwał ich, w jakimś sensie uwodził. Cechowało go pomieszania wielu natur, jak to u socjopatów" - ocenił. Pytany, jak się gra z Jerzym Stuhrem, Jacek Braciak powiedział: "wspaniale, bo się nie gra". "I to jest najwspanialsze" - podkreślił. "Rzecz polega na tym, że z panem Jerzym się nie gra - z panem Jerzym się rozmawia. On jest obok i wszystko samo wychodzi" - wyjaśnił.
Informacja PAP
Uważam, że ten początek „Geniusza” jest o tyle perfidny, że Stalin – w przeciwieństwie do innych dyktatorów – znał się na teatrze. Ale nie lubił eksperymentatorów, więc w tym spotkaniu mamy pod powierzchnią konwersacji walkę, jaką Stanisławski toczy o życie swoje, a jeszcze bardziej o życie Meyerholda. Mimo wszystko jednak ten radziecki teatr – utrzymywany i tak ściśle kontrolowany przez państwo – był jednym z największych w historii i oddziałał na cały świat. Wszystkie inne wielkie odkrycia teatralne XX wieku mają swoje korzenie w teatrze awangardy rosyjskiej. Zwłaszcza odkrycia w dziedzinie aktorstwa.
Tadeusz Słobodzianek
- To przedstawienie traktuję jako mały hołd składany całemu mojemu zawodowemu życiu. Już chyba nie wyjdę na scenę tak w pełni - zapowiedział Jerzy Stuhr, dodając, że "jeszcze ciągle ma ciągotki filmowe". - Teatr już się kończy dla mnie. No, bo co jeszcze w teatrze mógłbym zagrać? Może Króla Leara? - zastanawiał się artysta.
TVN 24

Zadzwoń lub napisz maila

phone-1

+48 606 747 336

mail-1

biuro@teatralne-delfini.pl

whatsapp-1

WhatsApp

Zapisz się do newslettera

Scroll to Top